Paletyzator Ehcolo w Gdańskich Młynach

Rozmowa z Piotrem Górskim, Prezesem Zarządu spółki Gdańskie Młyny

Izabela Talmont (Business Development Manager): Spotykamy się ponad pół roku po zainstalowaniu u Państwa  paletyzatora marki Ehcolo. Jakie są ogólne wrażenia po pierwszych miesiącach użytkowania.

Piotr Górski: Jesteśmy zadowoleni. Urządzenie spełnia swoją rolę.

IT: To może zacznijmy od początku. Co spowodowało, że zainteresowali się Państwo takim urządzeniem? Długi czas Firma funkcjonowała przecież bez automatyzacji w tym obszarze.

PG: Tak, to prawda. Jednak to co widzimy ogólnie na polskim rynku, trudności z rekrutowaniem pracowników, coraz wyższe oczekiwania finansowe ludzi, to wszystko skłoniło nas do rozważenia zakupu paletyzatora. Ponadto zmieniają się regulacje prawne, które dzisiaj wprowadzają liczne ograniczenia, np. do przeniesienia worka 50kg potrzebne są 2 osoby. I jest to zrozumiałe, bo przeniesienie takiego worka jest sporym obciążeniem dla załogi, a trzeba pamiętać, ze nie mówimy tu o jednym worku, ale o całej skali. Do obsługi urządzenia potrzebna jest tylko 1 osoba, chociaż oczywiście jesteśmy przygotowani na zastępstwo i aby uniknąć przestojów przeszkoliliśmy dodatkowe osoby. Poza kosztami związanymi z pracą ludzką istotne są również kwestie wizerunkowe. Wprowadzenie paletyzatora na halę produkcyjną przyczyniło się do znacznie lepszego postrzegania produktu przez naszych odbiorców. Paleta jest ładnie i równo ułożona, a klej pomiędzy warstwami zabezpiecza całość przed przesunięciem. To też doskonała ochrona przed reklamacjami, a wiadomo, że te również mogą być kosztowne.

IT: Myślę, że poza oszczędnościami związanymi z pracą ludzką dochodzi tu jeszcze jeden aspekt. To też w pewnym sensie awans dla pracowników. Myślę tu o przejściu od pracy czysto fizycznej do funkcji sterującego maszyną. Może w pierwszym odruchu nie myślimy w ten sposób, ale można śmiało tu wspomnieć o podnoszeniu kompetencji pracowników.

PG: Nie analizowałem projektu od tej strony, ale faktycznie ma to sens.

IT: Myśli Pan, że wyczerpaliśmy temat korzyści?

PG: Zdecydowanie nie! Nie wspomnieliśmy jeszcze o aspekcie ekologicznym. Cały świat jest zaangażowany w walkę z plastikiem. Nam też udało się ograniczyć zużycie folii. Nasze palety nie są foliowane. Teraz posiadamy aplikator kleju, który łączy worki ze sobą. Niewielka ilość kleju jest podawana automatycznie. Jest to funkcja wbudowana w paletyzator. Myślę, ze warto też podkreślić, iż sprzęt jest w porównaniu z konkurencją i mimo swoich gabarytów jest mimo wszystko dość kompaktowy.

IT: Ograniczona powierzchnia, to fakt, z którym  boryka się coraz więcej firm. A jak Pan ocenia dalsze wykorzystanie urządzenia Ehcolo? Jak to wygląda na tle trendów, które stają się zauważalne w branży?

PG: Jesteśmy świadomi, ze branża idzie w kierunku transportu mąki luzem. Wykorzystanie mąkowozów jest wygodniejsze i zdrowsze.

IT: To gdzie tu jest w takim razie miejsce dla paletyzatora?

PG:  Przygotowujemy linię do paletyzacji również zgrzewek mniejszych opakowań. Widzimy możliwość dalszego zastosowania.  

IT: Panie Piotrze, powiedzmy sobie szczerze Ehcolo nie jest tanie. Marka stosuje najlepsze podzespoły, które gwarantują długą żywotność urządzenia  i bezawaryjną pracę. Mamy się czym pochwalić.

PG: A my szukaliśmy Mercedesa. Wiemy, że są tańsze odpowiedniki na rynku.

IT: To co w takim razie przekonało Państwa akurat do tej marki?

PG: Marek (red. Doradca handlowy w Emipak) 😊, ale nie tylko. Nasza firma – matka zlokalizowana w Niemczech korzysta już z rozwiązań Ehcolo. Mamy pozytywne opinie. W procesie decyzyjnym miał znaczenie również system odzyskiwania energii. Zwróciliśmy też uwagę na profesjonalne podejście do klienta i elastyczność negocjacyjną.

IT: Bardzo dziękuję za rozmowę i życzę kolejnych udanych, bezwaryjnych miesięcy.

PG: Dziękuję

 

Kontakt do opiekuna marki Ehcolo:

Marek Dworak